top of page
  • rozwijalnia

Wpływ przytulania na zdrowie i rozwój dziecka


Nasze babcie i ciocie zwykły mówić ,,Nie noś dziecka, bo je przyzwyczaisz!”, gdy młoda mama często nosiła niemowlę. Pojawia się, zatem pytanie – czy rzeczywiście można przyzwyczaić dziecko do dotyku? A może to jego naturalna potrzeba?


Dawna, dawno temu psycholog Harry Harlow przeprowadził eksperyment, który obecnie uważamy za niezbyt etyczny. Otóż stworzył on sytuację, w której młode małpki zamknięte były w klatce, a towarzyszyły im sztuczne matki, które dostarczały im jedzenie. Z tą różnicą, że jedna z nich była zimna i druciana, a druga miękka i pluszowa. Celem było sprawdzenie, czy do rozwoju niezbędny jest dotyk i bliskość, czy wystarczy tylko zaspokajanie podstawowych potrzeb fizjologicznych. Jak myślisz, jaki był efekt eksperymentu?



Pewnie się domyślasz, że małpki za każdym razem, nawet, gdy tylko ta druciana trzymała pokarm, wybierały matkę pluszową. Spędzały przy niej mnóstwo czasu, wtulając się w jej miękki materiał, także, gdy coś je wystraszyło. Jak widać nawet małpki pragną dotyku i bliskości.

Pytanie tylko, dlaczego?


Przede wszystkim warto pamiętać, że dziecko w rozwoju płodowym jest w ciągłym fizycznym kontakcie z matką, więc gdy po 9 miesiącach przychodzi na świat, nadal tego pragnie. Ciało matki jest jedynym, co do tej pory poznało. Ponadto przytulanie buduje relacje między dzieckiem a rodzicem, w ten sposób wyrażamy naszą bezinteresowną miłość. Daje dzieciom dużo radości, zaspokajając potrzebę bezpieczeństwa i wsparcia. Przyczynia się do rozwoju poznawczego dziecka, dając mu poczucie, że może eksplorować świat i rozwijać się, jednak zawsze czeka na nie bezpieczne i przyjazne miejsce, do którego może wrócić.



Przytulanie wyzwala oksytocynę, które obniża poziom stresu we krwi i sprawia, że stajemy się sobie bliżsi. Dotyk przyczynia się także do wsparcia dziecka w regulacji emocji, szczególnie tych nieprzyjemnych. To, dlatego przytulamy dzieci, gdy są smutne, złe lub coś je boli. Obserwacje wskazują również na to, że dzieci częściej przytulane, płaczą mniej, zyskują pogodę ducha i siłę, która pomaga im stawiać czoła codziennym wyzwaniom.


,,By przeżyć, trzeba nam czterech uścisków dziennie. By zachować zdrowie, trzeba ośmiu uścisków dziennie. By się rozwijać, trzeba dwunastu uścisków dziennie”

Virginia Satir, amerykańska psychoterapeutka zajmująca się terapią rodzin



 

Psycholog - Klaudia Krawczyk
127 wyświetleń0 komentarzy

Ostatnie posty

Zobacz wszystkie

Comments


bottom of page